#1
W polskim mrówczarstwie zdaje się dominować pogląd, jakoby miód był zdecydowanie lepszy od wody z cukrem. Sam od trzech lat karmiłem mrówki wyłącznie miodem, podanym wprost, bez rozwadniania. Zderzyłem się z zagranicznymi hodowcami, którzy głosili dokładnie odwrotną tezę - woda z cukrem jest lepsza, a jeśli już koniecznie ktoś chce podać miód, to musi być rozwodniony, bo taki mrówkom się łatwiej pije. Zacząłem po tej dyskusji drążyć, co nauka ma na ten temat powiedzenia.

Zacznijmy od podstaw: cukier, którego używamy w domach to sacharoza, która jest disacharydem. Miód składa się przede wszystkim z cukrów, głównie glukozy i fruktozy - monosacharydów, czyli cukrów prostych. W mniejszych ilościach występuje w nim też sacharoza i maltoza, występować może również melecytoza (w miodzie spadziowym). Oprócz tego miód zawiera szereg innych składników - witaminy, kwasy organiczne, mikroelementy, barwniki, no i oczywiście woda [1].
Co istotne: pszczoły przetwarzają sacharozę, rozbijając ją na fruktozę i glukozę.

Naukowcy przeprowadzili już na szczęście wiele badań, z których można wyciągnąć jakieś wnioski na temat preferencji cukrowych mrówek. Na przykład w jednym badaniu naukowcy przetestowali na powszechnie występujących u nas mrówkach - Lasius niger - 85 różnych związków chemicznych [2]. Z tej listy mrówki reagowały na 21 substancji i osiągnięto taką listę preferencji cukrów spośród tych substancji:
Melecytoza > sacharoza = rafinoza > D-glukoza > D-fruktoza = maltoza = sorbitol
Co sugerowałoby, że po pierwsze cukier jednak jest preferowany ponad miód, a także że uzasadniony jest pogląd, że miód spadziowy jest lepszy od innych miodów. 
Ciekawe jest to, że taka kolejność cukrów nie jest przypadkowa - Lasius niger w naturze pozyskują cukry głównie z nektaru oraz spadzi mszyc. Autorzy badania zwrócili na to uwagę:

Cytat:The high effectiveness of melezitose in L. niger mirrors the feeding habits of these ants, which attend homopterans and are heavy feeders on their honeydew, which is very rich in this carbohydrate.

Cytat:Its gustatory preferences for certain specific carbohydrates, as noted in the present work, reflect its feeding choices, such as its marked predilection for the carbohydrates usually found in nectar (sucrose, D-fructose, D-glucose and raffinose) and in homopteran honeydew (mainly melezitose, but also its hydrolysis products, turanose, D-glucose and D-fructose).
Biorąc pod uwagę fakt przetwarzania sacharozy z nektaru na glukozę i fruktozę przez pszczoły można stwierdzić, że miód to taki przetworzony nektar Wink A mrówki wolą żywność nieprzetworzoną. Ale to już moja własna opinia, a nie cytat z badania.

W innym badaniu przetestowano preferencje mrówki argentyńskiej (Linepithema humile), w tym - co istotne z perspektywy naszej dyskusji - preferencję pomiędzy roztworem 25% cukru i roztworem 25% miodu [3].
Niestety dostępny publicznie jest tylko abstrakt tego badania, ale można znaleźć tam interesujące zdanie:
Cytat:In the field in competition with the preferred natural food, honeydew, workers fed consistently on sucrose water and honey water over a period of 15 days and exhibited a significant preference for sucrose water.
Czyli mimo dostępu do naturalnego źródła cukrów mrówki korzystały chętnie z podanych roztworów, wykazując istotną preferencję wody z cukrem ponad wodę z miodem.

I ostatnie na teraz badanie preferencji: ghost ants (Tapinoma melanocephalum) postawione przed wyborem spadzi wełnowcowatych i mszyc [4]. Okazuje się, że mrówki wykazały preferencję spadzi wełnowcowatych, a jedyną istotną statystycznie różnicą pomiędzy spadzią obu stworzeń jest właśnie sacharoza - której spadź mszyc zawiera mniej. To badanie jest bardziej istotne z perspektywy żywienia mrówek w naturze, ale uznałem je za ciekawe - zamiast karmić mrówki wyizolowanymi cukrami zbadano preferencje w warunkach zbliżonych do naturalnych. Warto zauważyć, że mimo silnej preferencji wciąż piły spadź mszyc! Czyli wcale nie jest tak, że istnieje tylko jedno dobre źródło cukru.

A co z rozwadnianiem cukru/miodu? Czy lepiej podać gęsty syrop czy słodkawą wodę? Tu również zdania hodowców są podzielone, spotkałem opinie od podawania miodu (ok. 20% wody) po podawanie wody z cukrem w proporcji 7:1.
Znalazłem publikację badającą stopień wypełnienia żołądka społecznego robotnic Camponotus mus wracających do gniazda po skosztowaniu roztworu sacharozy [5]. Jeśli uznać kryterium największego wykorzystania robotnicy, to okazuje się, że najlepszy roztwór to 41,6% cukru (wagowy). Powodzenia w odmierzaniu takiej proporcji w domu. W dodatku najlepszy roztwór sacharozy w nektarze był już inny (30,8%). Może w naturze zabranie największej ilości pokarmu za jednym wymarszem ma znaczenie, ale w warunkach domowych tym bym się nie przejmował aż tak bardzo - no chyba, że robicie wiwarium z więcej niż jednym gatunkiem mrówek. Dużo ciekawszą obserwacją jest to, że czas pobierania pokarmu drastycznie wzrasta wraz ze wzrostem zawartości sacharozy, co badacze argumentują wzrostem lepkości płynu - substancje ciężej płynące jest po prostu ciężej im pić.


A Wy? Czym karmicie swoje mrówki? Z jakimi opiniami i badaniami się spotkaliście, co sami myślicie w tym temacie?

Jeśli gdzieś popełniłem błąd w czytaniu i przepisywaniu treści, nie bójcie się mnie poprawić :p 

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C3%B3d
[2] https://academic.oup.com/chemse/article/26/3/231/295112
[3] https://academic.oup.com/jee/article-abs...83/2214460
[4] https://bioone.org/journals/florida-ento....0431.full
[5] https://www.sciencedirect.com/science/ar...1098000535
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#2
Ja od lat stosuję wodę (osłodzoną cukrem 100g-5gcukru) z miodem 50/50. Podaje różne miody takie jak spadziowy, wielokwiatowy, robiniowy oraz wrzosowy.
Kiedyś (około 2017) na M. rubra testowałem wodę ze spadzią. "Eksperyment" wyglądał następująco: Zanurzałem (i "myłem") liście lipy które aż kleiły się od spadzi w wiaderku z wodą aż ta nie zrobiła się słodkawa. Potem nie dopuszczając do zagotowania odparowałem na gazie około 10% płynu. Tak przygotowana mieszanka miała spore wzięcie. Nie prowadziłem porównawczego karmienia więc nie wiem czy była by preferowana przez mrówki względem innych słodkości. Przyczyną za całego "eksperymentu" była chwilowa psychoza po przeczytaniu artykułów o cukrze z trującym pszczoły.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#3
Idea karmienia mrówek miodem była zawsze tłumaczona właśnie wspomnianą zawartością witamin, mikroelementów oraz właściwościami antyseptycznymi. Coś na zasadzie biały cukier to tylko cukier, a miód jest zdrowy. Kiedyś podawałem rozwodniony miód podwórkowym Lasius i nie wywołał on zbytniej reakcji. Natomiast po podaniu wody z cukrem mrówki masowo wylały się z gniazda. 

Dawne zalecenia z "Metody hodowli zwierząt glebowych: mrówki" Czechowski i Pisarski.  Smile


Załączone pliki Obrazki
   
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#4
Ja l nigerki miodem rozwodnonym, ale fallaxy u mnie takim gardzą. W dzienniku tego nie pisałem ale królowa odchowała 7 robotnic. Kolonia nic nie jadła nawet padły 2 robotnice. Jak zmieniłem na miud nierozwodniony to nawet królowa wyszła probówki do miodu.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#5
Kiedyś zrobiłem w swojej kolonii Formica cinerea eksperyment i podałem na 3 talerzykach wodę z cukrem, miód i syrop z agawy. Ku mojemu zdziwieniu, największą popularnością cieszyły się woda z cukrem oraz właśnie syrop z agawy o_O

Jeżeli chodzi o jego konsystencję, to nie jest tak gęsty jak zwykły miód. Opisałbym jego konsystencję bardziej jak miód który został podgrzany i stał się bardziej wodnisty.

Co do zawartości cukrów, to można wyczytać, że najpopularniejszy syrop - Agave tequilana zawiera około 60% fruktozy, 20% glukozy i śladowe ilości sacharozy. Oczywiście nie można tego brać jako pewnik dla każdego syropu z agawy, bo udział poszczególnych cukrów różni się od użytego w produkcji gatunku (dla porównania głównym cukrem Agave salmiana jest sacharoza), ale przy większości można założyć, że mamy do czynienia z tym pierwszym tj. A. tequilana Wink 

Zawartość mikroelementów również będzie się różnić od stopnia przetworzenia danego syropu - im ciemniejszy, tym mniej przetworzony i zawierać będzie więcej mikroelementów.

Aktualnie karmię tylko syropem z agawy i nie widzę żeby mrówki traciły nim zainteresowanie, a na pewno łatwiej im się go pije niż czysty miód ^^
"Don't let someone else's opinion of you become your reality" #SheepyQuote

- Les Brown.
Odpowiedz
Podziękowanie od:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  C. ligniperda, czy C. ligniperdus? Michał Michlewicz 0 821 22 Maj 2019, 13:50
Ostatni post: Michał Michlewicz

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości