06 Sty 2020, 10:45
Czy zimować Messor barbarus ? Oto jest pytanie 
Uważam, że zimowanie M. barbarus nie jest potrzebne i nigdy nie zimowałem swoich kolonii. Nigdy też nie spotkałem się ze zjawiskiem stagnacji u tych mrówek.
Faktem jest, że trzeba je dogrzewać od końca lata do późnej wiosny, ponieważ w temperaturze pokojowej 23 - 24 °C zwalniają z rozwojem a poniżej 23 °C praktycznie się zatrzymują.
Ja ograniczam się do wyłączenia ogrzewania w okresie zimowym na miesiąc, co pozwala królowym trochę odpocząć i zregenerować siły. Dotyczy to tylko większych koloni. Małe probówkowe grzeję całą zimę.
Często widzę pytania ludzi na grupach mrówkowych na facebooku o zimowanie tych mrówek. Niektórzy tak są przejęci zimowaniem, że chcą zimować malutkie kolonie które się rozwijają, zatrzymując ich rozwój przez stopniowe obniżanie temperatury. Co najmniej jakby te mrówki miały paść wczesną wiosną gdy nie zostaną przezimowane.
Uważam, że nie ma nic głupszego niż takie działanie. Jeżeli obniżymy temperaturę do tych 15 °C to poczwarki nie przeżyją tego, obumrą i zostaną zjedzone.
Messor barbarus to są bardzo wrażliwe mrówki do osiągnięcia liczebności 25 - 30 robotnic. Biorąc pod uwagę, że robotnice nanitic krótko żyją i mogą paść ze starości zanim pojawią się następne robotnice. Takie zimowanie może przynieść koloni więcej szkody niż pożytku.
Dlatego nie zalecam zimowania małych koloni w ogóle. Jeżeli ktoś bardzo chce to może je przezimować w przyszłym roku, gdy kolonia osiągnie większą liczebność. A póki co, grzać całą zimę.

Uważam, że zimowanie M. barbarus nie jest potrzebne i nigdy nie zimowałem swoich kolonii. Nigdy też nie spotkałem się ze zjawiskiem stagnacji u tych mrówek.
Faktem jest, że trzeba je dogrzewać od końca lata do późnej wiosny, ponieważ w temperaturze pokojowej 23 - 24 °C zwalniają z rozwojem a poniżej 23 °C praktycznie się zatrzymują.
Ja ograniczam się do wyłączenia ogrzewania w okresie zimowym na miesiąc, co pozwala królowym trochę odpocząć i zregenerować siły. Dotyczy to tylko większych koloni. Małe probówkowe grzeję całą zimę.
Często widzę pytania ludzi na grupach mrówkowych na facebooku o zimowanie tych mrówek. Niektórzy tak są przejęci zimowaniem, że chcą zimować malutkie kolonie które się rozwijają, zatrzymując ich rozwój przez stopniowe obniżanie temperatury. Co najmniej jakby te mrówki miały paść wczesną wiosną gdy nie zostaną przezimowane.
Uważam, że nie ma nic głupszego niż takie działanie. Jeżeli obniżymy temperaturę do tych 15 °C to poczwarki nie przeżyją tego, obumrą i zostaną zjedzone.
Messor barbarus to są bardzo wrażliwe mrówki do osiągnięcia liczebności 25 - 30 robotnic. Biorąc pod uwagę, że robotnice nanitic krótko żyją i mogą paść ze starości zanim pojawią się następne robotnice. Takie zimowanie może przynieść koloni więcej szkody niż pożytku.
Dlatego nie zalecam zimowania małych koloni w ogóle. Jeżeli ktoś bardzo chce to może je przezimować w przyszłym roku, gdy kolonia osiągnie większą liczebność. A póki co, grzać całą zimę.