#11
Trochę zaniedbałem dziennik, pora nadrobić.
2021.10.02 kolonia została wyjęta z lodówki. Szybko zaczęły zwiedzać arenę.
2021.10.15 pojawiły się pierwsze jaja:

   
Niedługo kolonia zaczęła się rozwijać intensywnie, potomstwa jest dużo.
2021.12.02:
   
2021.12.03:
   
2021.12.15 wypatrzyłem na arenie pojedynczego samca. Nie widziałem go wcześniej w gnieździe, ani też poczwarek samców. Myślałem, że może postanowiły się przygotować na rojenie - ale następnego dnia widziałem go już szarpanego za skrzydła w gnieździe, więc raczej jest to pomyłka:
   

Stan obecny gniazda z przodu i z tyłu:
2021.12.16
   
   

Niestety kropelki wody utrudniają obserwację - bez flesza nie widać nic w głębi komór, z fleszem nie widać nic przez kondensację. Całą wodę nanoszą sobie same - ja ostatni raz dolewałem do gniazda dwa miesiące temu. Jest to tym samym dobry dowód na to, że gniazda drewniane i/lub gniazda z tylko szybką z przodu, a bokami i tyłem otwartymi na odparowywanie nie są dobrym pomysłem dla tego gatunku, bo lubią zrobić sobie 100% wilgotności. W tym (i poprzednim) sezonie kolonia nie jest w żaden sposób dogrzewana, zatem nie jest to kondensacja wynikająca z dużej różnicy temperatur - tam naprawdę jest bagno w części komór.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#12
Kolonia poszła do lodówki 2022.02.08 po tygodniowym schładzaniu i została wyjęta 2022.05.05. Długo pozostawała w stagnacji - wchłaniała jakieś jedzenie z początku, potem już tylko starsze robotnice wałęsały się po arenie bez celu i testowały (skutecznie) nieodświeżoną na ten sezon barierę olejową. Po wyczyszczeniu i nałożeniu na nowo bariery problem zniknął. Dziś (2022.06.21) zastałem pierwsze poczwarki.
   
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#13
Kolonia idzie powoli, ale do przodu. Postanowiłem przewiesić je w miejsce, w którym mogę je dogrzać. Przy tej okazji zerknąłem na tył gniazda - od tej pory będzie to przód gniazda Smile 
2022.08.05
   
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#14
Ten sezon był wyjątkowo mało emocjonujący pod względem wzrostu. Coś tam mrówek przybyło, ale mam wrażenie, że był to sezon na pół gwizdka.
   
Podejrzewam, że 3 miesiące w lodówce to jednak za mało dla mrówek pochodzących z wysokości 1100 m n.p.m, gdzie temperatury w zimie są znacznie poniżej 0°C, a pokrywa śnieżna utrzymuje się dłużej, niż te 3 miesiące. Postanowiłem, że zimowanie po tym sezonie będzie intensywniejsze. Mrówki trafiły do lodówki 2022.10.16. Niestety w lodówce panuje dość wysoka temperatura (7-10°C) ze względu na zimowanie delikatniejszych gatunków. Ale akurat w drugiej połowie listopada temperatury na zewnątrz siadły i od 2022.11.27 gniazdo owinięte w folię aluminiową (prewencja przed ogrzewaniem przez słońce) stoi na balkonie. Nie wiem jeszcze, czy w przypadku wystąpienia sroższych mrozów (-10°C i mniej) je zabiorę do lodówki, celem jest zapewnienie im okresu przemrożenia takiego, żeby skuliły się do form nieruchomych jak trupy - takie je znalazłem prawie 4 lata temu i po takim zimowaniu miały jedyny solidny sezon przyrostu.
Odpowiedz
Podziękowanie od:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Camponotus fedtschenkoi - dziennik hodowlany Nikovsky 1 24 12 Gru 2022, 19:36
Ostatni post: Nikovsky
  Camponotus fallax Kowal 15 3,191 02 Gru 2022, 00:59
Ostatni post: Kowal
  Camponotus fallax Skrask 7 935 29 Sie 2022, 18:19
Ostatni post: Skrask
  Camponotus herculeanus - korek korek 12 7,503 20 Sie 2020, 19:35
Ostatni post: korek
Photo Camponotus ligniperda - Warcel Warcel 0 777 17 Lip 2020, 00:48
Ostatni post: Warcel

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości