#1
Moje Messor capitatus mają problem z chodzeniem pionowym wężykiem z areny do gniazda i z powrotem. Ślizgają się i spadają.
Fotograf Kamil Stajniak znalazł rozwiązanie problemu które chcę tutaj pokazać Smile

Potrzebny jest sztywny drut w którym należy wygiąć jeden koniec i wkrętarka.

   

Drut należy umieścić w wężyku i na wolnych obrotach wkrętarki, delikatnie popychając wykonać spirale.

     

Tak przygotowanym wężykiem mrówki chodzą bez problemu. 

Odpowiedz
Podziękowanie od:antwito (27 Mar 2019 20:08)AntKeeper.pl (29 Mar 2019 23:49)
#2
Cytat:Tak przygotowanym wężykiem mrówki chodzą bez problemu. 
Nie no, na filmie widać, że trochę się tam jeszcze potykają Tongue Ale fakt, jest spora różnica i teraz da się to używać. Dodatkowo wężyk nie traci dużo na widoczności i pozostaje estetyczny. Świetny pomysł.

Raz myślałem jeszcze nad włożeniem sznurka wewnątrz wężyka. Też powinno zdać egzamin, o ile mrówki nam go nie skrócą Smile
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#3
Też myślałem o sznurku. Ale pewnie długo by nie przetrwał znając Messor. No i zmniejszałby prześwit.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#4
Korku,

Wybacz, że pytanie załączam do tego tematu natomiast jest to problem pionowego węża zgodnie z opisem tematu.
Przy otwartej arenie i dobrej cyrkulacji powietrza ( tu ) zbiera się wilgoć w wężyku o długości 1m, który idzie pod kątem 30-40 stopni do części gniazdowej uniesionej nad areną jakieś 20 cm. W środku mrówki dodatkowo się zbierają i przenoszą pożywienie. Czy jest jakiś sposób aby się pozbyć wilgoci? Czy dobrze rozsypać ryż obok wejścia i liczyć, że mrówki wniosą go do węża, a on dalej swoimi właściwościami higroskopijnymi tą wilgoć wyciągnie? Obawiam się, że ziarna mogą tam pozostać i mrówki ich nie wyniosą. Do tego C.nicobarensis z tego co mi wiadomo nie są zbyt skore by takowymi się interesować.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#5
Przy takiej długości wężyka to normalne. Wężyk jest dla mrówek atrakcyjny, bo jest ciasny i mrówki czuja się w nim bezpiecznie. 
Ponadto łatwo taki wężyk nawodnić, bo nie schnie zbyt szybko.

W moich formikariach mrówki również przesiadują w wężykach jeśli te są długie. Mi to nie przeszkadza, więc nic z tym nie robię. Ich wężyki, ich dom.
Jeżeli nasypiesz tam ryżu to robotnice go wyniosą, lub rzeczywiście zacznie pleśnieć.
Wydaje mi się, że najlepszym sposobem na pozbycie się mrówek z wężyków, jest skrócenie ich do minimum.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#6
Same mrówki w wężyku zupełnie mi nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, tak jak mówisz, ich otoczenie ich życie ich wola. Chodzi mi tylko o wilgoć, która w wężykach się zbiera.
Mam nadzieję, że same uporają się z problemem jeśli zacznie im doskwierać.
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#7
Większe kolonie na pewno sobie poradzą.
Odpowiedz
Podziękowanie od:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości