#21
   

Nowy wkład z mielonej gąbki okazał się być bardzo skutecznym. Należy jednak uwzględnić, że od czasu zapakowania go do gniazda, do czasu udostępnienia gniazda mrówkom minęło kilka miesięcy i w międzyczasie zdążyłem go wysuszyć i zalać kilkukrotnie. Udało mi się również dorobić wieczko, co by nie przykrywać gniazda książką.

   

Po podłączeniu gniazda mrówki zaczęły eksplorację. Drążyły nowe korytarze i komory z umiłowaniem. Gąbka związała tak solidnie, że wytrzymała wszystkie architektoniczne fantazje żniwiarek.

       

Wytrzymała również ciężar kolekcji nasion.

   

Wypełnienie bardzo dobrze chłonie wodę i nie rozpływa się przy nawadnianiu, aczkolwiek wysycha szybciej niż piasek. Wydaje mi się, że jest to dobra alternatywa dla piasku, zwłaszcza biorąc pod uwagę gamę dostępnych kolorów oraz to, że mrówki nie mogą wtórnie użyć surowca do pozaklejania szyb. Nada się do wypełniania szklanych kanapek, jak i do zapełniania korytarz w gniazdach litych (np. akrylowych)

   
 
Ciągle jednak miałem problem z przesiąkaniem podstawek do poidełek. Ciężko stwierdzić, czy wynika to z jakości druku, czy z druku samego w sobie, ale arena ciągle była mokra, a woda kończyła się w mgnieniu oka.
Rozwiązałem to metodą konwencjonalną. Wcisnąłem w probówkę watę i zamocowałem ją na podstawce nie dociskając do końca. Musiałem jeszcze poszerzyć otwory, bo majorkom nie mieściły się głowy.  Teraz żeby się napić mrówki muszą wejść do środka.
Czasami tworzą się kolejki i ciężko je z niego wytrzepać, ale arena jest sucha.

   
 
Podsumowując hodowlę mchów w poidełkach stwierdzam, że jest to trochę uciążliwe, ale atrakcyjne wizualnie i prowadzone prawidłowo jest bezpieczne dla mrówek.
Najlepiej spisuje się mech jawajski. Najlepiej rozwija się w dużej (50mm) szalce Petriego przygotowanej w taki sposób, jak opisałem we wcześniejszym poście.
Od początku hodowli mrówki były oświetlane lampkami akwarystycznymi, bo takie akurat miałem, ale jedna kolonia z mchem w probówce była bez dodatkowego światła. Mech przyrastał bardzo powoli, często brązowiały mu fragmenty „pędów”, przez co jego pielęgnacja była bardziej kłopotliwa.
Zaniedbywanie pielęgnacji (cotygodniowego płukania i czyszczenia naczynia) spowoduje, że mech zarośnie glonami. Ciężko zauważyć drobne, nitkowate glony na mchu, dlatego trzeba jeden, dwa razy w tygodniu dokładnie poidełka obejrzeć. Pierwszym objawem będzie zmiana odcienia.
W początkowej fazie glony nie powinny szkodzić mrówkom, ale dalsze zaniedbania mogą powodować zamieranie mchu i wydzielanie toksyn.
Obecnie ze względu na inne projekty i zajęcia zrezygnowałem z hodowli mchów w poidełkach, ale może kiedyś do tego wrócę.

Podsumować mogę również skuteczność zatyczek wentylacyjnych. Spisują się wyśmienicie. Pomimo licznych prób sforsowania, zarówno szczękami jak i taranem, te wrota pozostają zamknięte.


   
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#22
Teraz dopiero odkryłem ten temat i od razu przeczytałem cały. Świetnie się czyta i wiele można się dowiedzieć.
Odpowiedz
Podziękowanie od:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szczelność gniazda - Messor barbarus Matt 7 770 02 Mar 2020, 01:23
Ostatni post: Revan
  Wymiary gniazda wujo 2 978 05 Kwi 2019, 19:06
Ostatni post: wujo
  Budowa gniazda dla Tetramorium sp. STROUX 1 1,135 18 Lut 2019, 22:03
Ostatni post: korek

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości