#1
Solenopsis fugax znane są z problematyczności w zakładaniu kolonii. Mają skłonność do umierania lub nieskładania jajeczek. Postanowiłem przeprowadzić mały eksperyment z wykorzystaniem próbówek z wodą, watą i jakimś rodzajem podłoża, które pozwoli królowym stworzyć komorę o rozmiarze wybranym przez nie oraz pomoże zachować stałą wilgotność.
Jako podłoża wykorzystałem piasek z małym dodatkiem gliny, torf kokosowy oraz mieszankę obu podłóż. Piaszczysta gleba to dość naturalne miejsce występowania tych mrówek, torf kokosowy znany jest z dobrego nasiąkania wodą, więc potencjalnie może lepiej dbać o wilgotność, a mieszanka obu miała zasymulować piaszczystą glebę związaną korzeniami traw.
W eksperymencie wzięło udział łącznie 60 królowych S. fugax. Zostały one wstępnie wyselekcjonowane - były to królowe, które nie zaczęły czerwić przed zimowaniem oraz przeżyły zimowanie. Oznacza to, że niestety eksperyment nie jest w pełni miarodajny dla królowych złapanych podczas rójek. Na pomysł eksperymentu nie wpadłem od razu po łapaniu, stąd taki moment startu. Mogę tylko dodać, że rójkowe królowe padają jak muchy...
Królowe zimowały w zwykłych first stepach:
   
Próbówki zostały przygotowane w taki sam sposób. Po zalaniu, zatkaniu watą, napchaniu podłożem, nawodnieniem go i uklepaniu zostały odłożone na trochę czasu, aby nieco odparowały - widoczna na zdjęciu woda mogłaby być niebezpieczna dla mrówek oraz zwiększyć się po zatkaniu ich. Gdy królowe były wrzucane do próbówek z podłożem, to skroplenie występowało tylko na części podłoża.
   
Próbówki zostały zamknięte plastikowymi korkami, w których zrobiłem kilka małych otworów wentylacyjnych. Z doświadczeń z jesieni uznałem, że wata jako zatyczka przepuszcza za dużo powietrza, bo w zwykłych first stepach umierało ich sporo. Być może nie mam racji i powód był inny - ale tak zrobiłem i już. Widoczny problem z takimi korkami pojawił się dopiero przy karmieniu, bo przy tak znikomej wentylacji jedzenie szybko pokrywa się pleśnią.
Do każdego rodzaju podłoża trafiło po 17 królowych. Oprócz nich 9 królowych trafiło do próbówek bez podłoża jako porównanie, czy podłoże w ogóle poprawia sytuację. Próbówki z podłożem były trzymane pionowo przez kilka dni, aby królowe się zagrzebały. Część nie chciała, zakopały się dopiero po zrobieniu zaczątku otworu, a dwie to musiałem wyraźnie weń zagonić Smile 
Zdjęcie poniżej przedstawia próbówkę. Wprawne oko wychwyci komorę królowej - muszę przyznać, że obserwacja była wyjątkowo upierdliwa, używałem do tego lupy 20x i mocnego światła.
   
Królowe wyszły z lodówki 2020.12.22, do eksperymentalnych próbówek trafiły 2021.01.01, a podsumowanie nastąpiło 2021.04.04. W czasie eksperymentu próbówki leżały razem w pudełku, pomieszane (czyli żaden typ nie był wyraźnie na wierzchu, a inny wyraźnie na dnie). Temperatura: 20-24, stabilna krótkookresowo.
Rezultat:
W dniu zakończenia robotnice wyprowadziły królowe:
5 (29,4%) w próbówkach z piaskiem
2 (11,7%) w próbówkach z torfem
5 (29,4%) w próbówkach z mieszanką
2 (22,2%) w próbówkach bez podłoża

Żywe, bez robotnic, z zaawansowanym potomstwem (stos larw i poczwarki):
1 (5,9%) w próbówkach z piaskiem
2 (11,7%) w próbówkach z torfem
2 (11,7%) w próbówkach z mieszanką
0 w próbówkach bez podłoża

Żywe, bez robotnic, z samymi jajami lub bez potomstwa - brak perspektyw na potomstwo:
0 w próbówkach z piaskiem i gliną
1 (5,9%) w próbówkach z torfem
1 (5,9%) w próbówkach z mieszanką
0 w próbówkach bez podłoża

Martwe:
11 (64,7%) w próbówkach z piaskiem
12 (70,6%) w próbówkach z torfem
9 (52,9%) w próbówkach z mieszanką
7 (77,7%) w próbówkach bez podłoża

Królowe z robotnicami + królowe z zaawansowanym potomstwem liczone razem:
6 (35,3%) w próbówkach z piaskiem
4 (23,6%) w próbówkach z torfem
7 (41,2%) w próbówkach z mieszanką
2 (22,2%) w próbówkach bez podłoża

Jakie z tego można wyciągnąć wnioski? Przede wszystkim - te mrówki są wyjątkowo padliwe! Dwa razy zastanówcie się przed kupowaniem samotnych królowych tego gatunku. W eksperymencie tylko 19 (31,6%) wyprowadziło robotnice lub miało poczwarki, a przypominam - te królowe przeszły najpierw wstępną selekcję przeżycia 4 miesięcy od rójek do początku eksperymentu. Nie liczyłem, ile padło mi na jesieni i podczas zimowania, ale to było coś rzędu 1/3, a może i 1/2 - stos próbówek do oczyszczenia był smutnym widokiem. Proporcja udanych kolonii do "odpadu" zdaje się być odwrotna, niż u innych polskich gatunków zakładających kolonie w sposób klasztorny.


Jedna piaskowa królowa umarła po wyprowadzeniu robotnic. Postanowiłem zaliczyć ją do trupów mimo wyprowadzenia pierwszego pokolenia.
Jedynie w mieszance królowe zakładały komory w miejscach niewidocznych z zewnątrz. Były 4 takie królowe, aby dokonać podsumowania ostrożnie wypukałem (nie wypłukałem :v) podłoże z wewnątrz. Odkryłem 1 z robotnicami, 2 z zaawansowanym potomstwem i 1 martwą. W związku z takim zniszczeniem ich gniazd ich szansa przeżycia została znacznie zaburzona, więc eksperymentu prowadzić dalej nie będę (a raczej: będę dalej obserwował, ale nie będą to istotne dane). 

Najmniejszą śmiertelność wykazywały królowe w lekko gliniastym piasku zmieszanym z torfem. W kwestii wyprowadzenia robotnic w 3 miesiące po zimowaniu są ex aequo z piaskowymi królowymi, ale więcej u nich bezrobotniczych, a wciąż żywych królowych. Ogólnie obie te wersje wypadły wyraźnie lepiej, niż torf lub brak podłoża. Zalecam takie próbówki do wyprowadzania tego gatunku. 
Torf wypadł słabiej. Nie jestem pewien czemu, bo u królowych z robotnicami bez problemu kopią one korytarze. Podejrzewam, że moooże przenikalność powietrza przez warstwę mokrego torfu jest słabsza, niż przez szpary pomiędzy ziarnami piasku? To teoria pisana palcem na wodzie, może być to też błąd statystyczny. 
Licząc królowe z poczwarkami torf wypadł właściwie tak samo jak brak podłoża. Licząc tylko te z robotnicami - torf wypadł gorzej, niż zwykły first step!
Odpowiedz
Podziękowanie od:chinska_koparka (20 Kwi 2021 20:18)


Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości