#31
11.04.2020 Mrówki najwyraźniej mają inne zdanie odnośnie włókna kokosowego na arenie-prawie wszystko zasypały piaskiem, łącznie z szyszkami olchy.
   
Nadal sprzątają gniazdo z martwych sióstr, czasami jakaś larwa. Pięć dni temu pojawiła się pierwsza poczwarka, natomiast nie widać jaj Sad Choć nie jestem pewien co to:
   
Ni to larwa, ni jajo...
Robotnicom też coś odbiło bo otworzyły świeżą poczwarkę:
   
A może tak mi się tylko wydaje że jest za wczesna... Confused

U Chthonolasius pakiet jaj się powiększył, padły dwie robotnice niger.

U drugiej niger również widać nowe jaja, larwy chyba zaczynają rosnąć i ostatnio dostrzegłem poczwarkę bez oprzędu. Co ciekawe, gdy zacząłem im podawać więcej mączników, czyżbym je głodował? Huh

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#32
6.05.2020 Tydzień temu niger otrzymały świerszcza, przeszedł wylinkę w pojemniku więc nie miały problemu poodcinać skrzydła, jednak nie mogły się dostać do środka i musiałem go przeciąć na pół. Mimo to nie zjadły go w środku... Confused
   
Kilka dni później dostrzegłem że robotnica znowu nosi jakieś kuleczki przypominające jaja. Coś nie mogą wystartować po zimie Sad
   

U podrzędnej musiałem arenę wysmarować ponownie fluonem gdyż coraz częściej uciekały. Wczoraj przy nawadnianiu strzykawki robotnice zaczęły nosić larwy na arenę, postanowiłem to wykorzystać i podebrać trochę poczwarek.
   
Dostrzegłem też spory pakiet jaj:
   

U Chthonolasius, jakieś 11dni temu, pojawiły się larwy:
   
Podrosły, obecnie wyglądają tak:
   
Podebrane poczwarki dostały właśnie one:
   

Jakieś dwa tygodnie temu zrobiłem mini gniazdo z ytonga:
   
Zaskoczyły mnie pozytywne oceny na czacie. Jest to zapoznanie się z obróbką materiału/nawadnianiem/ogrzewaniem, przed wykonaniem większego gniazda dla niger, które póki co nie wykazują chęci do dalszego rozwoju. Całe gniazdo jest dopasowane do dużego pudełka po TicTac (gniazdo dla niger będzie całe obudowane plexi).

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#33
04.06.2020 Podrzędne niger mają się dobrze, mają duży pakiet jaj. Pięć dni temu podebrałem im znowu poczwarki (również około 65szt.) i dałem żółtkom. Wydrążyły w wacie już sporą dziurę więc trzeba będzie wymienić...

Chthonolasius miały inny pomysł co do podrzuconych poczwarek... Część posłużyła im jako pokarm Dodgy Mimo to sporo się wykluło, mają też całkiem pokaźny pakiecik jaj.

I to tyle z dobrych wieści, teraz te złe, BA! Tragiczne... W głównej kolonii niger dalszy ciąg wymierania robotnic Sad
   
Od kilku dni wydaje mi się że epidemia zwolniła, aż tu patrzę dziś w nocy na gniazdo i zastałem taki widok:
       
Z królowej zostały tylko resztki Sad Kilka dni temu wyglądało na to że ma się dobrze. Reszta larw które zostały też przestała się przepoczwarzać.
   
(Sorry za odwrócone zdjęcie ale forum od dawna ma zepsute ich usuwanie i nie można poprawić już wrzuconej fotki)
   

Nie wiem co dalej, czy wpuścić do formi podrzędną kolonię, próbować adoptować inną niger do tych robotnic, czy Chthonolasius, a może to dobry czas by przejść na gatunek którego nie trzeba hibernować (Pheidole pallidula)...

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#34
Trzeba nadrobić trochę zaległości...

7.06.2020 U Chthonolasius wyklucie się robotnic zaowocowało przyrostem masy larw
   

A na dzień dzisiejszy ilością żółtków Smile
   

W głównej kolonii niger mimo że larw nie widać to białko jest przyjmowane. Na tym zdjęciu widać też ilość szczątek robotnic...
   

14.07.2020
U drugiej kolonii niger wymagana była wymiana waty gdyż mocno ją wygryzły. W tym celu podłączyłem drugą strzykawkę i zaciemniłem, a starą odsłoniłem. Dałem też poidełko na arenę:
   
   

Niestety do dziś nie przeniosły wszystkiego, została królowa, jaja i trochę poczwarek. Chyba trzeba będzie im pomóc używając siły, przydałoby się też zmienić arenę na czystą Confused

23.07.2020 Złapałem nową królową Chthonolasius, stwierdziłem że spróbuję ją zaadoptować do osieroconej kolonii. W tym celu do strzykawki z królową podrzuciłem robotnicę niger, było trochę nerwowo, trochę szarpania.
   

Nie chciałem żeby się zagazowały, dlatego pierwszą robotnicę uśmierciłem sam, królowa trochę się wysmarowała, podrzuciłem kolejne sztuki-było nerwowo ale już bez szarpania. Następnego dnia dostrzegłem jednego trupka, znowu dołożyłem robotnic i dałem kroplę miodu.
Zakończyło się to tak:


W ten sposób po trzech dniach było już około 40 robotnic wraz z królową. Kolejne dokładanie nie miało wpływu na agresję, dlatego postanowiłem umieścić strzykawkę na arenie tak by królowa ze strzykawki nie wyszła, a robotnice miały do niej dostęp. Pierw wstawiłem kawałek wężyka z redukcją z rurki po patyczkach do uszu, jednak robotnice nie wchodziły do wężyka, a tylko po nim chodziły.
   

Więc uciąłem tłok strzykawki i zrobiłem nacięcia:
       

Można było dostrzec większą aktywność w strzykawce, ale myślę że to przez bojowe nastawienie robotnic z powodu ingerencji w arenę.

26.07.2020 Wieczorem wyjąłem zatyczkę:
   

Po chwili królowa zaczęła zwiedzać arenę.
   

Dosyć długo stała w miejscu, sądziłem że robotnice ją zaciągną do gniazda jednak tak się nie stało. Po około godzinie nakierowałem ją w stronę wejścia do gniazda, gdy dostrzegła wejście to wręcz wbiegła do środka.
   

Biegała po korytarzach, w gnieździe dało się zauważyć zainteresowanie nią jak i większą aktywność (ale to chyba bardziej z powodu oświetlenia gniazda). Tak je zostawiłem...

27.07.2020 Rano chwila niepewności, szukanie królowej w sieci korytarzy... Jest! Cała?!
   

A i owszem, udało się! Big Grin Tak więc mam nadzieję że od tej chwili będzie 2x Chthonolasius, przy takiej ilości robotnic to powinna ruszyć z kopyta. Później dostrzegłem że jej odwłok jest nabity.
Pozytywnie mnie zaskoczyło to że do pozostawionej pustej strzykawki na arenie robotnice zaczęły znosić śmieci:
   

Chyba zostawię im jakąś zakrętkę by tam ładowały odpady Smile

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#35
26.03.2021 To oficjalna data kiedy ostatnie robotnice głównej kolonii w formikarium zakończyły swój żywot. Robotnice nadal wymierały, w końcu było ich na tyle mało że zaczęły zasypywać gniazdo trupkami. Królowa Chthonolasius padła wcześniej, ze 3 miesiące temu. Wczoraj formikarium trafiło na kilka godzin do zamrażarki...

Druga kolonia niger ma się dobrze, mam wrażenie że kończy przechodzić stagnację, dostrzegłem nowe jaja i poczwarki. Larw jest całkiem sporo, co jakiś czas ukradnę jakąś żeby nakarmić małe pajączki. Niestety nie mam jak ich włożyć do lodówki z takim zestawem. Jakiś czas temu je policzyłem i na arenie siedziało 700 robotnic, sądzę że w strzykawce było ze 400-500.
   

Chthonolasius jest od miesiąca w lodówce, dlatego nie ma aktualnego zdjęcia. Ma około 90 żółtków co uważam że jest słabym wynikiem na 2,5 letnią kolonię.

Stwierdziłem że z naszych krajowych mrówek zrezygnuję, kolonie zostaną sprzedane lub wypuszczone i zastąpione gatunkiem którego nie trzeba zimować (tak, wyłamałem się niestety).
Tak więc dziennik można chyba zamknąć. Dziękuję osobom które obserwowały losy tych kolonii.


Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lasius brunneus Hubert 3 487 27 Maj 2021, 09:56
Ostatni post: Hubert
  Dziennik Lasius flavus - Formiariusz Maniexa *Porzucony* Maniex 2 685 17 Mar 2020, 21:46
Ostatni post: Maniex
  Lasius jensi × umbratus korek 11 5,005 19 Sty 2020, 11:43
Ostatni post: korek
  Lasius niger - moja pierwsza poważna kolonia farbar 0 514 05 Lis 2019, 16:36
Ostatni post: farbar
  Dziennik Lasius ( Chthonolasius) sp. Jinia 2 2,733 02 Wrz 2019, 15:32
Ostatni post: Jinia

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości