#21
23.04.19 W formi pojawił się żółtek:
   
Wróciłem do starej miodziarki:
   
Ta z kamienia dosyć ciężka i musiałem używać dużej pęsety, po za tym przy tylu mrówkach na arenie i niedziałającym fluonie czas ma kluczowe znaczenie.

Wczoraj (28.04) podczas karmienia uciekło mi 9 mrówek z chthonolasius. Na szczęście je wyłapałem, jednak zmusiły mnie tym do podłączenia areny.

Podrzędne niger niestety przestały się rozwijać-brak poczwarek, zmienię połączenie z areną do poprzedniego-żeby wężyk wchodził na płasko, może to pomoże. Widząc jak szybko rozwijają się w formikarium, zaczynam rozważać zrezygnowanie z drugiej koloni Hurtnicy...

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#22
1.05.19 Smile




Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#23
9.05.19 W formikarium widać postęp prac:
   
Przegryzły się przez korek pod pokrywkę gniazda:
   
Jak widać na powyższych i tym poniżej...:
   
...poczwarek nie brakuje Smile Co dzień zjadają porcję 2 mączników.
Tylko czy przy tylu mrówkach i takim tempie rozwoju ma sens robienie rantu czy lepiej od razu większe formikarium  Confused
Nie widuję od kilku dni żółtka, może się ukrywa między warstwami korka, a może siostrzyczki się skapnęły że nie jest z tego gniazda Dodgy

Chthono mają się dobrze:
   
Choć nadal jest tylko około 20 robotnic i 15 poczwarek.

Druga hurtnica...stagnacja Sad

 Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#24
10.05.19 Trochę mierzenia, cięcia, szlifowania i po mniej więcej 10 godzinach pracy i łapania uciekających mrówek, mamy gotowe okienko wraz z dodatkowym zabezpieczeniem w postaci ramki ze wklejoną siatką:
       
Za pierwszym razem źle nałożyłem fluon i w pół godziny jedna robotnica była już na zewnątrz. Na szczęście kolega Korek na czacie dał mi wskazówki jak to zrobić poprawnie (dzięki Smile)
Oby te rozwiązanie spełniło swoje zadanie, choć zdaniem Korka w połączeniu z siatką, z powodu wilgoci fluon wkrótce przestanie działać (pozostaje mi mieć nadzieję że w tym przypadku się myli)... Big Grin
W czasie prac zwiało około 35 robotnic, przynajmniej tyle złapałem, niestety dwie straciły życie w tragicznych wypadkach Sad
 
Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#25
3.06.19 Podrzędna kolonia Hurtków wreszcie ruszyła. 16.05 zmieniłem im strzykawkę i wróciłem do starego wprowadzenia wężyka, co dziwne przeprowadzka trwała aż 5h! Po niej zaczęła znikać zawartość mączników, a po kilku dniach pojawiły się nowe poczwarki, teraz jest ich ze 30.

Żółtków również jest ze 30, kilka poczwarek i dużo małych larw.

Kolonia Hurtnicy w formikarium... No tych jest dużo co widać na zdjęciach:
   
   
Jak i filmie:


Co tu dużo mówić... w gnieździe jest czarno i to nie za sprawą złego oświetlenia Big Grin

Jak widać zacząłem im podawać wodę z cukrem, taka zatyczka z igły wystarcza im na 3dni. Dostają 3-4 mączniki dziennie, po 24h zostaje z nich zwykle sam pancerzyk.
Rant... póki co się spisuje. Jedna robotnica pojawiła się na biurku podczas karmienia, ale nie wiem czy była na pokrywce z formi czy w resztkach mączników które leżały na tacce (sprawdzam pancerzyki przed wyjęciem czy coś w nich nie siedzi, ale pewności nie mam czy nie  przegapiłem).

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#26
3.07.19 Dostosowanie gniazda formikarium do własnych potrzeb wychodzi im coraz lepiej:
   
Z tyłu też powstały komory:
   
No i jeszcze trochę poczwarek u góry:
   
Wczoraj rano jedna niger chodziła koło biurka, pomyślałem że pewnie nie zauważyłem że zwiała podczas karmienia, jednak w południe pracując przy biurku przyszła do mnie kolejna... Wiedziałem że to już nie jest przypadek i włożyłem formikarium do pojemnika, ten do jeszcze większego w którym była woda-postała prowizoryczna fosa. Tak naprawdę nie wiedziałem czy to z formi uciekają bo mam w sumie 5 kolonii z niger, jednak zauważyłem że pokonały fluon ale jak się przedostały pod siatką, przecież szczelina jest minimalna (grubość kartki papieru)? Trafiłem że to formikarium "przecieka"-wkrótce w pojemniku zaczęły chodzić mrówki:
   
Nałożyłem nową warstwę fluonu, zostawiłem z fosą do jego wyschnięcia. Niestety, uciekały nadal... Jak się później okazało prócz pokonania rantu z fluonem przegryzły się też przez watę pod pokrywką-załatałem wpychając nową i od wczoraj nic nie uciekło Smile

Dnia 21.06 minął rok odkąd mam królową, jako że nie miałem świerszczyka, to z tej okazji dostały 3ml roztworu nasyconego cukrem.
Wczoraj też otrzymały nową, większą tackę na mączniki. Obecnie sprawdzam jaką ilość są w stanie zjeść w ciągu 24h-jestem na etapie 8 larw, dziś dostały 9 sztuk Big Grin
   
Po ściankach też ich trochę łazi:
   
 
Chthonolasius:
       
Powoli ale jakoś się rozwijają, niestety zauważyłem dwa zgony, mam nadzieję że na nich się skończy.

Podrzędne niger... po stagnacji również zgony, nawet liczne, poczwarek też jakoś specjalnie nie przybywa-z 30 sztuk choć larw jest mnóstwo. Z pozytywnych zmian to jakiś tydzień temu pojawił się mały pakiet jaj.
   
   
   

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]
Odpowiedz
Podziękowanie od:
#27
23.07.19 Królowa Chthonolasius chyba wpada w stagnację, przestała czerwić Confused Nadal są kolejne poczwarki, jednak larw niewiele pozostało...

Podrzędna niger czerwi, poczwarek chyba przybywa, natomiast sporo trupów robotnic widzę na arenie w resztkach kokonów.

Formikarium. W formikarium zaczęły zachodzić pewne zmiany po tym jak podczas karmienia któryś raz z kolei około 10 robotnic znalazło się na ręce (wychodziły po pęsecie). Mianowicie postanowiłem przewiercić się przez ściankę aby można było podłączyć wężykiem dodatkową arenę. W tym celu:
Zasłoniłem gniazdo aby jak najwięcej robotnic weszło do środka, zaś arenę oświetliłem:
   
Formikarium wstawiłem w pojemniki tworzące znaną już fosę.
Spróbowałem od środka, na plastelinie przykleić zatyczkę z wody "z dzióbkiem". Niestety za słabo docisnąłem do ścianki i odpadło, zaś po wykałaczce do której była przymocowana owa zatyczka, wyszło od razu jakieś 15 robotnic...
   
Po umieszczeniu ich z powrotem na arenie podjąłem drugą próbę. Tym razem zakończyła się powodzeniem, pod spodem zostało 5 robotnic, jednej przygniotłem czułko, ale ostatecznie później zdołała się uwolnić:
   
Przyszła pora na wiercenie:
   
Zaczynając wiercić wiertłem od 1,5mm średnicy, aż do 6mm powoli powiększałem otwór o 0,5mm. Takie małe przeskoki by przypadkiem ścianka formikarium nie pękła czy też wiertło nie wyrwało dziury. Ostatecznie obeszło się bez strat materialnych:
       
Jak się okazało, wywiercony otwór jest za duży o jakieś 0,5-1mm Big Grin  Wężyk w nim latał, mrówki w końcu mogłyby się przecisnąć. Na szczęście mam na to patent-trzeba na ten wężyk naciągnąć z obu stron kawałek takiego samego:
           
Zatyczkę wrzuciłem do osobnej arenki, jak się po chwili okazało, fluon w niej zbytnio nie działał i musiałem arenkę położyć na formikarium które znajdowało się nadal w pojemniku z fosą. Tak wiem, mało tam jest fluonu...
   
Po przełożeniu ~35 robotnic właściwie było wszystko gotowe:
   
Zostało dać im coś do wspinaczki, w tym celu kawałek trawy wygrzanej pod lampką halogenową w celu uśmiercenia ewentualnych pasożytów dobrze się spisuje:
   

Podczas prac dwie robotnice poniosły śmierć na miejscu, trzecia w wyniku odniesionych obrażeń, wszystkie robotnice które wydostały się po za teren areny zostały schwytane. Niepokojące zjawisko odkryłem późnym wieczorem podczas karmienia-robotnice atakowały się wzajemnie, zauważyłem z 15 martwych w śmieciach. Stres związany z pracami (drgania od wiercenia, przesuwanie gałęzi/szyszek na arenie)? Będę wdzięczny za wyjaśnienie... Mam nadzieję że to chwilowe.

Teraz przyszła pora na wykonanie areny, póki co czekam na odpowiedź firmy docinającej materiał na wymiar...

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#28
Trochę dawno nie uaktualniałem więc dziś nadrobię.

08.2019 Główna kolonia je coraz więcej, w szczycie było to 11 mączników dziennie.
   

Dostały też wreszcie świerszcza którego bardzo chętnie skonsumowały w ciągu 36h.
   

Niestety nie wiedzieć czemu od ostatnich prac w formikarium wiele robotnic padło (myślę że spokojnie 500szt.)

23.01.2020. Kolonia zapadła w stagnację już w listopadzie, przestałem podawać białko, a formikarium położyłem na parapecie. Dopiero dziś zatkałem wejście do gniazda, wyłapałem robotnice znajdujące się na arenie (początkowo myślałem że jest ich koło setki ale okazało się że było 494, kiepsko mi idzie szacowanie Big Grin). Wyjęcie robotnic zajęło mi z 1,5 godziny.
   

Następnie wyrzuciłem stary piasek, wyjąłem ozdoby, nałożyłem nowy fluon i wpuściłem mrówki z powrotem, tym razem poszło już sprawniej.
   
   

Po tych porządkach kolonia trafiła do lodówki do 5.03.2020.

Podrzędna kolonia przeszła już raz stagnację, obecnie też jakoś nie najlepiej się rozwija, może po prostu przez niższą temperaturę w pokoju.
Mają sporo larw.
   

Przeprowadziłem je do nowej strzykawki podłączając wężykiem fi 6mm do starej. Jak się okazało robotnice pomyliły chyba wężyki i zamiast przeprowadzić królową do nowej, wyprowadziły ją na arenę, dowiedziałem się w ten sposób że królowa mieści się w wężyku z zestawu do kroplówki Big Grin
       

Planowałem je też przezimować, jednak dostrzegłem robotnicę niosącą pakiet jaj.

Chthonolasius. Tutaj też trochę ich padło, mróweczki również są na parapecie od listopada, dziś trafią do lodówki, a po wyjściu dostaną tyle poczwarek ile tylko będzie w podrzędnej kolonii niger.
   

Co do areny to nie dostałem odpowiedzi od firmy. Plan jest zamówić główne formatki, a mniejsze podocinać samemu.

26.01.2019 Wygląda na to że kolonia niger w lodówce padła (wiele mrówek po prostu leży na plecach, w tym królowa), jednak po wyjęciu na chwilę i obserwacji zaczyna się poruszać. Mamuśka się zlitowała nad nimi i przekręciła termostat w lodówce na wyższą temperaturę.

6.02.2019 Podczas nawadniania w lodówce u Chthonolasius widać dwie martwe niger, w dużej kolonii też jakby trochę ich padło Sad Dowiemy się w marcu...

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#29
4.03.2020 Koniec wyjątkowo mroźnej i suchej zimy, mrówki wyjęte z lodówki. Jak to zwykle bywa przy takiej pogodzie, nie obyło się bez ofiar, oto widok na arenę tuż po zakończeniu zimowania:
   
Ale najważniejsze że królowa żyje.
Następnego dnia miodziarka była zasypana martwymi robotnicami, jak również w rogach areny powstały kupki:
       
Jest też trochę martwych robotnic i larw u góry gniazda, mam nadzieję że wyniosą zwłoki...
Same gniazdo trochę za bardzo nawodniłem, w lodówce mocno namokło:

Otrzymały mącznika, następnego dnia był pusty, więc już od początku apetyt dopisuje Big Grin
Trzeba wypiec piasek na arenę...

U Chthonolasius padły dwa żółtki, 4x niger i larwy, zostały przeniesione do uciętej strzykawki by cała weszła na arenę:
   
Skąd taka zmiana? Kolonia jest mała przez co robotnice niechętnie przechodziły przez wężyk, mam nadzieję że teraz będą lepiej dożywiać królową i larwy. Pomysł ten sprawdził się i L. flavus które rok temu miałem.

Podrzędne niger...Tu trochę lipa bo poczwarek nie widać, mogłem też przezimować, jednak wczoraj dostrzegłem pakiet jaj więc może wkrótce ruszą...
   

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]


Załączone pliki Miniatury
   

Odpowiedz
Podziękowanie od:
#30
29.03.2020 Niger długo zabierały się za sprzątanie areny (wrzucanie martwych robotnic do miodu), zaczęły dopiero tydzień temu, dziś wyjąłem ostatnie ciała i w końcu doczekały się wystroju areny.
Długo mi to zajęło bo nie chciałem rozgrzewać piekarnika tylko po to by wypiec piasek i kilka innych elementów, no i wolałem żeby same zrobiły porządki.
Piasek wolałbym niepłukany (bardziej żółty), ale okazało się że mam go za mało.
       
Mimo iż na Discordzie zrobiłem głosowanie co dać na podłoże i nikt się nie wstawił za włóknem kokosowym, to jednak postanowiłem go dodać. Muszę przyznać że osobiście bardzo mi się podoba, wygląda bardziej naturalnie niż poprzedni żwirek i kora.

U Chthonolasius trzy dni temu pojawił się pakiet jaj, mam nadzieję że teraz ruszą pełną parą.

Żałuję że nie zimowałem drugiej kolonii niger, widać mini pakiet jaj, kilka larw się powiększyło ale nic po za tym.

Uwagi i pytania proszę zadawać w pytaniach do dziennika [link]

Odpowiedz
Podziękowanie od:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lasius brunneus Hubert 3 487 27 Maj 2021, 09:56
Ostatni post: Hubert
  Dziennik Lasius flavus - Formiariusz Maniexa *Porzucony* Maniex 2 687 17 Mar 2020, 21:46
Ostatni post: Maniex
  Lasius jensi × umbratus korek 11 5,007 19 Sty 2020, 11:43
Ostatni post: korek
  Lasius niger - moja pierwsza poważna kolonia farbar 0 514 05 Lis 2019, 16:36
Ostatni post: farbar
  Dziennik Lasius ( Chthonolasius) sp. Jinia 2 2,733 02 Wrz 2019, 15:32
Ostatni post: Jinia

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości